Skocz do zawartości

Sinsemillaa

Użytkownik
  • Postów

    1 380
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Sinsemillaa

  1.  

     


    Ale ja pisałem jeszcze w maju(co prawda 31 ale to jeszcze był maj) że ośrodek już jest nasz. W tym tygodniu pojawi się szersze info co do planu imprezy :wink:

    Rooski, nie denerwuj się, ja po prostu nie wiem na czym mam się opierać, bo jest kilka wersji.

    Cieszę się, że stanąłeś na wysokości zadania.

    Co do samej imprezy, byłbym za tym, żeby składka była "bezpośrednio" na miejsca noclegowe, a jedzenie i picie każdy urządza w swoim zakresie, bo jak wcześniejsze imprezy pokazały - każdemu się nie dogodzi, a i tak ktoś coś dla siebie indywidualnie zakupuje, więc po co dociążać jedną osobę (a przy tym robić większą zrzutkę i później pisać, że ktoś do całej imprezy dołożył albo zarobił) takimi sprawami, a nie jest to łatwe, bo ogarnąć jedzenie i napoje dla 50 osób, dla osoby, która na co dzień nie zajmuje się cateringiem, chyba nie jest łatwą sprawą, a są gusta i guściki. Myślę, że nad tym powinniśmy się zastanowić.

  2. No jak widać robienie z gęby cholewy staje się tutaj coraz częstszą sytuacją.

    Podejmując się organizacji i dogrania wszystkich spraw, powinno się od razu określić czy da się radę, mnie rok temu było ciężko, wszystko dogrywałem sam, Karolek pomógł mi w zakupach, gdy już byliśmy na miejscu, a później reszta pomagała mi sprzątać, za co wszystkim po raz kolejny serdecznie dziękuję.

    Poczekajmy na odpowiedź Kamila, co dalej robimy z tym piknikiem, bo obstawiam w tej chwili, że stawiając się na miejscu na 99% nie będziemy mieli gdzie spać, bo "pani" z ośrodka rozda domki swoim pracownikom lub komuś innemu, tak sądzę po tym co Rooski wcześniej pisał, że do ostatniego dnia nie możemy być niczego pewni, ja rezerwując ośrodek wiedziałem na czym stoję, a rezerwując miejsca brałem na siebie kaucję za domki i płatności związane z zakupami i noclegiem, może nie wszystko wyszło idealnie, ale przynajmniej się starałem.

    Mówienie, że się jest zapracowanym jakoś mnie nie wzrusza, bo pracowałem wtedy po 12-14 godzin dziennie i byłem w stanie wszystko załatwić, napisać wszystko na bieżąco na forum i jeszcze robić coś przy domu, bo nie mieszkam w bloku i też mam swoje życie.

    Tyle ode mnie, myślę, że chcemy tutaj zobaczyć realną propozycję z konkretami, a jeśli się nie da, to w podanej przez Was miejscówce, to po prostu napiszcie to wprost TERAZ, bo w przyszłym miesiącu będzie za późno!!!

  3. Radek, ja wiem, że sztywność się przydaje :)

    Różne drzwi robiłem, na różnych matach - jedne na beton, inne jedną warstwą i każde grały poprawnie, więc nie podchodzę do tego jak muzułmanie do modlitwy.

    Co innego z dystansem, gdzie zawsze staram się go poskręcać tak, żeby nawet nie było możliwości drgnięcia.

  4. Zrób jak uważasz.

    Ja drzwi u mamy w Fiacie Grande Punto zrobiłem pół na pół - na blachę wewnętrzną poszła miękka mata apamy (pewnie to to samo co app) dwie, a miejscami nawet trzy warstwy - z tym, że z każdej maty odrywałem taką super cieniutką folię. Otwory rewizyjne zakryłem blachą i zakleiłem pół na pół gms 04 i stp silver, gdyż miałem po 1 sztuce takich mat w garażu.

    Miało być po niskim budżecie i było, drzwi grały jak należy, do gry woofera nie można było mieć zastrzeżeń - kilka osób z forum słuchało.

    Jako tanie rozwiązanie, polecami Ci pomyśleć nad tym. Jest jedno ale - mycie drzwi pochłonęło 2 l benzyny ekstrakcyjnej, żeby je maksymalnie odtłuścić. Maty trzymają się do dzisiaj i nic się nie odkleja, tydzień temu sprawdzałem.

    Masz kilka fotek:

    http://imageshack.us/scaled/thumb/803/25012013100.jpg http://imageshack.us/scaled/thumb/854/25012013094.jpg http://imageshack.us/scaled/thumb/685/25012013095.jpg http://imageshack.us/scaled/thumb/441/25012013096.jpg http://imageshack.us/scaled/thumb/189/24012013093.jpg http://imageshack.us/scaled/thumb/546/26012013124.jpg
     

     

  5. znam takie że bez obuwia z odpowiednim atestem nie wejdziesz , a i kolor ubrania ma wpływ na możliwość prac na danym obiekcie (skanska)

    Co Skanskiej, to na jedną budowę pojechałem w delegację przerabiać kwatery, bo im szkło popękało i kolor podobno zły w niektórych. Z 3 osoby zwróciły mi uwagę, że mam zły strój i nie noszę kasku, że mają częste kontrole i mogę mieć przechlapane, no to założyliśmy kamizelki odblaskowe. Chwilę później, podczas wyciągania kwater ze słupów jeden miał "adidasy", drugi t-shirt i trampki, a żaden z nich nie miał kasku na głowie i nie wydawali się jakoś tym przejmować.

  6.  

     


    Zrobiłem dawno temu downgrade, niby z oszczednosci, niby dla zony ale pojezdziłem nia tydzień do pracy i uznałem ze tak byc nie może, a że dziś miałem chwile wolnego zrobiem missionom i hifonom ozdoby...


    clipboard011c.jpg

    Łukasz, wyglądają prawie identycznie jak moje - jedyna różnica, to u ciebie siatka odrobinę wystaje poza obręcz, no i polerować to Ci się chyba nie chciało za bardzo :)

  7. Ja też wierzę w takie spalanie, każdy jeździ inaczej.

    Też mógłbym zejść swoim do 6l, ale mój styl jazdy na to zazwyczaj nie pozwala. Przy dobrej pogodzie (jeśli można), nie jeżdżę za wolno, głównie przez brak czasu i pośpiech.

    Jadąc na gliwicką wiosnę punciakiem zszedłem do 4,5 l benzyny fiatem gp 1.4 (nie przekraczając 90km/h), na codzień pali ok. 7,5-8l przy jeździe mojej mamy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...